Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.   Dowiedz się więcej
Nie pokazuj tej informacji

"Non in legendo, sed in intelligendo leges consistunt"

Prawo gospodarcze

Towary wyłączone z transportu


W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, na zmiany wprowadzone do prawa przewozowego (Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601, z późn. zm.)  ustawą z 16 września 2011 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 15 listopada 2011 r.).

Mocą powyższej ustawy zmodyfikowano przepis art. 36 prawa przewozowego, poszerzając krąg towarów wyłączonych spod przewozu. Aktualnie z przewozu są wyłączone rzeczy, nie tylko jak dotychczas z powodu swoich rozmiarów, masy lub innych właściwości albo ze względu na urządzenia przewoźnika lub warunki drogowe danej gałęzi transportu nie nadające się do przewozu środkami transportu, ale również takie, które spowodowałoby naruszenie przepisów określających warunki wykonywania przewozów drogowych, przepisów określających warunki pracy kierowców, przepisów ruchu drogowego lub przepisów o drogach publicznych.

Jest to więc bardzo istotna zmiana, która ingeruje w swobodę zawierania umów cywilnoprawnych między nadawcami, odbiorcami a przewoźnikami. Celem zmiany było wyłączenie sytuacji, w której ze względu na zasadę swobody kontraktowania można było narzucić przewoźnikowi warunki przewozu, w zakresie np. czasu dostawy, masy ładunki, itp. mimo iż od początku było wiadome, że wypełnienie takiej umowy między stronami wiąże się naruszeniem przepisów publicznoprawnych, regulowanych przez ustawy o transporcie drogowym, stosowne rozporządzenia wspólnotowe, ustawę o czasie pracy kierowców, czy też inne bezwzględnie obowiązujące regulacje ustawowe.

Niezależnie bowiem od przyjętych na siebie zobowiązań kontraktowych, przewoźnik oraz jego kierowca byli i tak związani takimi regulacjami, i nie mogli powoływać się w praktyce skutecznie na konieczność wypełnienia zobowiązań kontraktowych, jako przesłanek zwalniających ich z odpowiedzialności przed stosownymi służbami i organami państwowymi.

Teraz ustawodawca prewencyjnie zakazał zawierania takich umów. Zmiana ta koresponduje z szerszym zamysłem związanym z nowelizacją prawa transportowego, w której jedną z myśli przewodnich było rozłożenie odpowiedzialności za naruszenia prawa transportowego również na inne podmioty poza przewoźnikiem, w tym na nadawców i odbiorców przesyłek, o czym będzie mowa w kolejnych wydaniach Informatora.

Rozumiejąc intencje prawodawcy należy jednak zwrócić uwagę, że każda ingerencja w sferę prawa prywatnego niesie za sobą daleko idące konsekwencje dla obrotu, które niejednokrotnie trudno przewidzieć, dopóki praktyka gospodarcza nie przyniesie na wokandę konkretnych sporów wywołanych dokonaną ingerencją w swobodę umów. Zmiana ta bowiem będzie oznaczała konieczność uznania takich umów za nieważne ze wszelkimi tego konsekwencjami dla przewoźników i ich kontrahentów. Może to uderzać w pewność obrotu, rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą każdej ze stron umowy i powodować wiele wątpliwości na tle faktycznego wykonywania takich nieważnych umów. Tym bardziej, że niejednokrotnie trudno będzie z góry ocenić, czy dany przewóz, na który umówiły się strony doprowadzi do naruszenia przepisów określających warunki wykonywania przewozów drogowych, przepisów określających warunki pracy kierowców, przepisów ruchu drogowego lub przepisów o drogach publicznych.

Marek Hoc

radca prawny

partner

 

Tagi: czas pracy kierowców, prawo przewozowe, wyłączenie z przewozu, przewóz rzeczy