Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.   Dowiedz się więcej
Nie pokazuj tej informacji

"Non in legendo, sed in intelligendo leges consistunt"

Blog

Nierównomierne dopłaty w spółce z o.o.


Przepis art. 177 § 2 k.s.h. wprowadza zasadę równomierności dopłat uiszczanych przez wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Stosownie do tej zasady, dopłaty nakładane powinny być na wspólników proporcjonalnie w stosunku do ich udziałów w spółce, co uzasadniane jest potrzebą ochrony wspólników mniejszościowych przed nadmiernym obciążeniem ich zobowiązaniem do finansowania majątku spółki. Kwestią o dużej doniosłości dla praktyki, a zarazem budzącą spore kontrowersje, jest to, czy umowa spółki wprowadzać może dopłaty nierównomierne (nieproporcjonalne). Chodzi o sytuację, w której uchwała wspólników przewiduje dopłaty w wysokości niepozostającej w związku z liczbą udziałów przysługujących poszczególnym wspólnikom.

 

Dopłaty są źródłem pozyskiwania środków pieniężnych poszerzających aktywa spółki bez zwiększenia jej zobowiązań. Element ten przesądza o praktycznej atrakcyjności dopłat w stosunku do pożyczki udzielanej przez wspólnika. Z kolei zaleta dopłat w porównaniu z podwyższeniem kapitału zakładowego uwidacznia się przede wszystkim w mniejszym sformalizowaniu procedury pozyskiwania dopłat. Skorzystanie z dopłat umożliwia szybszą reakcję wspólników na dynamicznie zmieniające się potrzeby spółki.

Z punktu widzenia praktyki niezwykle ważne jest, aby zalety te nie zostały zniweczone przez bezwzględnie stosowaną zasadę równomierności dopłat. Zdarzają się sytuacje, w których istnieje konieczność dofinansowania spółki, środkami dysponuje tylko jeden ze wspólników (np. większościowy), a stopień zadłużenia spółki przemawia przeciwko zastosowaniu umowy pożyczki. Wniesienie przez jednego ze wspólników wkładu pieniężnego wiązałoby się z koniecznością podwyższenia kapitału zakładowego i zmianą relacji kapitałowych w spółce, co może być rozwiązaniem przez wspólników niepożądanym (m.in. ze względu na ryzyko zachwiania starannie wypracowanych w treści umowy spółki mechanizmów równoważących interesy wspólników). W takim przypadku dogodnym rozwiązaniem są właśnie tzw. dopłaty nierównomierne, nałożone tylko na jednego wspólnika.

Podkreślić zarazem należy, że nie zawsze nierównomierność dopłat godzić musi w interesy wspólnika mniejszościowego. Pokazuje to następujący przykład: Spółka ma dwóch wspólników: A dysponuje 90% udziałów, natomiast B – 10% udziałów. Spółka potrzebuje środków w wysokości 10 mln zł. Przy zastosowaniu zasady równomierności dopłat wspólnik A powinien wnieść je w wysokości 9 mln zł, a wspólnik B – 1 mln zł. Wspólnika B nie stać jednak na uiszczenie dopłat w wysokości 1 mln zł i z tego względu wspólnik A godzi się na sfinansowanie dopłat w całości (10 mln zł). Dzięki temu A unika upadłości spółki i w konsekwencji utraty wartości przez jego większościowy pakiet udziałów. Gdyby przyjąć, że dopłaty mogą być nakładane tylko równomiernie, to nawet zgodna wola wspólników A i B (jednomyślna uchwała) nie mogłaby doprowadzić do sfinansowania w całości dopłat przez większościowego wspólnika.

Problem dopłat nierównomiernych nie był dotąd przedmiotem rozstrzygnięć w publikowanych orzeczeniach Sądu Najwyższego. Natomiast w orzecznictwie sądów rejestrowych wyrażane jest negatywne stanowisko dotyczące dopuszczalności wprowadzenia w umowie spółki dopłat nierównomiernych nawet wówczas, gdy umowa spółki wymaga dla nałożenia dopłat nierównomiernych jednomyślnej uchwały zgromadzenia wspólników. Problem ten negatywnie rozstrzygany jest także w orzecznictwie dotyczącym spraw podatkowych. Dawniej przeważało także zdecydowanie negatywne stanowisko doktryny prawa handlowego w tej materii. Spór co do dopuszczalności uchwalenia dopłat nieproporcjonalnych trwa już od okresu międzywojennego i jest efektem różnic w postrzeganiu dopłat w prawie austriackim i niemieckim.

Współcześnie zaobserwować można znaczącą zmianę w postrzeganiu dopuszczalności dopłat nierównomiernych przez doktrynę prawa. W ostatnich latach uznanie zyskuje zapatrywanie optujące za dopuszczalnością konstruowania w spółce z o.o. dopłat, których proporcje są oderwane od wzajemnego stosunku udziałów poszczególnych wspólników.

Wobec istnienia doniosłych potrzeb gospodarczych przemawiających za dopuszczalnością nakładania na wspólników dopłat nieproporcjonalnych, przedstawiłem obszerną analizę argumentów jurydycznych przytaczanych w tym sporze w artykule zamieszczonym w Księdze jubileuszowej dedykowanej Profesorowi Andrzejowi Kidybie (t. I, Warszawa 2020, s. 740-742) pt. „Problem dopłat nierównomiernych nakładanych w jednomyślnej uchwale wspólników spółki z ograniczoną odpowiedzialnością”.

W artykule tym wykazuję, że dopuszczalne jest wprowadzenie do umowy spółki postanowienia zezwalającego na nakładanie na wspólników na mocy jednomyślnej uchwały dopłat nierównomiernych w stosunku do udziałów. Moja wypowiedź wzmacnia widoczną obecnie tendencję doktryny optującej za takim zapatrywaniem. Do czasu rozstrzygnięcia tej materii przez Sąd Najwyższy zalecamy jednak dużą ostrożność, wobec negatywnego zapatrywania organów skarbowych na kwestię dopłat nierównomiernych.

 

Dr Jarosław Kuropatwiński

Partner Zarządzający