Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb.
Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.   Dowiedz się więcej
Nie pokazuj tej informacji

"Non in legendo, sed in intelligendo leges consistunt"

Prawo gospodarcze

E-Sąd - rewolucja czy niespełnione nadzieje?


E-sąd informacje ogólne

 

XVI Wydział Sądu Rejonowego Lublin – Zachód w Lublinie, bo pod taką oficjalną nazwą funkcjonuje e-Sąd, rozpoczął działalność 1.01.2010 roku na podstawie ustawy nowelizującej kodeks postępowania cywilnego oraz rozporządzeń wprowadzających te rozwiązania w życie.

 

W dużym skrócie i uogólnieniu postępowanie elektroniczne jest z zasady szczególnym rodzajem postępowania cywilnego, przewidzianym do dochodzenia wszelkich roszczeń pieniężnych. W tym miejscu pierwsza uwaga, jak dotąd ze względów technicznych, wyłącznie wyrażonych w złotych polskich. Intencją ustawodawcy było również, aby trafiały do tego postępowania sprawy o nieskomplikowanym charakterze, co jednakże de facto wprost nie wynika z przepisów ustawy. W postępowaniu tym Sąd ma w sposób niezwłoczny rozstrzygać spory, które nie wymagają prowadzenia skomplikowanego postępowania dowodowego.

 

Cechą charakterystyczną i zapowiadaną rewolucją w polskim systemie sądowniczym było to, że komunikacja pomiędzy sądem a powodem obowiązkowo odbywa się wyłącznie drogą elektroniczną, co miało znacznie przyspieszyć procesowanie.

 

Pozew składa się poprzez wypełnienie interaktywnego formularza, udostępnionego na koncie każdego zarejestrowanego użytkownika. Pozew formułuje się z zasady analogicznie jak pozew w postępowaniu „papierowym” z tą jednak różnicą, że wymienionych dowodów nie dołącza się do pozwu, a jedynie powołuje się je. Niewątpliwie dużym plusem jest to, iż wniesienie pozwu nie wymaga posiadania certyfikowanych bezpiecznych podpisów elektronicznych, co z uwagi na koszty, zdecydowanie ograniczyłoby krąg potencjalnych podmiotów, chcących skorzystać z tego postępowania.

 

E-Sąd wydaje elektroniczny nakaz zapłaty, który jest doręczany pozwanemu zwykłą pocztą. Nakaz w przypadku niewniesienia sprzeciwu w terminie 14 dni staje się orzeczeniem prawomocnym, podlegającym wykonaniu w drodze egzekucji komorniczej.

 

Ponadto niewątpliwą zachęta do skorzystania z tego szczególnego trybu postępowania jest to, że opłata sądowa od pozwu stanowi jedynie ¼ opłaty. Minusem postępowania jest jednakże to, iż niezależnie od okoliczności, sprawa w przypadku wniesienia sprzeciwu przez pozwanego trafia zawsze do dalszego rozpoznania do Sądu właściwego miejscowo ze względu na siedzibę czy też miejsce zamieszkania pozwanego. Zatem często wierzyciele stają przed dylematem, czy pozywać w tym trybie oszczędzając część opłaty sądowej, czy też z uwagi na odległość do sądu właściwego miejscowo dla pozwanego z ostrożności wnosić „papierowy” pozew. Na domiar złego powód, decydując się skorzystać z postępowania elektronicznego nie ma pewności, czy w przypadku wniesienia sprzeciwu Sąd nie zażąda uzupełnienia opłaty sądowej. Niestety mimo upływu dwóch lat nadal praktyka sądowa w tym zakresie nie jest jednolita. Zatem istnieje realne ryzyko, iż postępowanie elektroniczne nie tylko nie będzie szybsze, ale również nie da z jednej strony korzyści ekonomicznych (konieczność uzupełniania opłaty), a nadto zdecydowanie zwiększy koszty, gdyż sprawa będzie rozpoznawana ostatecznie przez Sąd znajdujący się w dużej odległości od pozwanego (zwiększone koszty stawiennictwa na każdą rozprawę).

 

Podsumowanie działalności e-Sądu w liczbach

 

W samym tylko 2010 r. do e-Sądu wpłynęło 690 109 pozwów, z czego załatwiono 641 069 spraw. Dla porównania w 2011 r. (stan na 20 grudnia 2011 r.) wpłynęło 1.825.078 spraw z czego załatwiono 1.467.843. Zaskarżalność nakazów zapłaty kształtuje się na poziomie 3%. Pokazuje to na zdecydowany wzrost zainteresowania tym postępowaniem w kolejnym roku działalności e-Sądu.

 

Zgodnie ze stanowiskiem Ministerstwa Sprawiedliwości zastosowanie systemu teleinformatycznego pozwala na zwiększenie efektywności pracy osób orzekających. W tradycyjnym postępowaniu w ciągu 2010 r. sędziowie i referendarze rozpoznali średnio po 570 spraw. W e-Sądzie średnia liczba spraw rozpoznanych przez orzekającego wyniosła ponad 20 700.

 

Ponadto Ministerstwo Sprawiedliwości bardzo optymistycznie ocenia funkcjonowanie systemu teleinformatycznego, który w ocenie resortu zdecydowanie usprawnił i przyspieszył procesowanie. Niestety posiadane przez nas oraz innych profesjonalnych pełnomocników doświadczenie w prowadzeniu spraw w elektronicznym postępowaniu upominawczym wskazuje, iż nakazy zapłaty są wydawane ostatnich miesiącach w dłuższym czasie, aniżeli ma to miejsce w zwykłym postępowaniu upominawczym. Nierzadko zdarza się bowiem, że niemal trzy miesiące oczekuje się na rozpoznanie sprawy przez e-Sąd. Dodając do tego to, że przy ewentualnym sprzeciwie dłużnika e-Sąd przekazuje sprawę do sądu właściwego, który rozpoznaje ją zgodnie z kolejnością wpływu spraw, powoduje to kolejne przedłużanie sprawy.

 

Wielokrotnie podkreślany przez Ministerstwo Sprawiedliwości sukces, w postaci dogodnego systemu wypełniania formularzy pozwu, również jest stanowiskiem „bardzo optymistycznym”. Niestety bowiem funkcjonalność systemu pozostawia wiele do życzenia. Dla przykładu można wskazać, że pozew opierający się na kilkunastu dowodach z dokumentów (co jest sytuacją typową), sporządza się często kilkakrotnie dłużej, aniżeli pozew w postępowaniu zwykłym. Związane jest to w szczególności ze sposobem wypełnienia pól formularzy, brakiem możliwości zbudowania bazy powodów oraz bazy innych danych – co pozwoliłoby uniknąć każdorazowego wprowadzania do systemu wielu, powtarzalnych informacji.

 

Reasumując powyższe ocenić należy, że elektroniczne postępowanie upominawcze jest krokiem w dobrym kierunku w zakresie usprawnienia polskiego systemu sądownictwa. Z pewnością aby tak się stało, wymagane jest powiększenie tegoż sądu, albo utworzenie kolejnych wydziałów „elektronicznych” w innych sądach. Niewątpliwie bowiem obecny stan rzeczy daleki jest od założeń ustawodawcy zgodnie z którymi, nakaz zapłaty miał być wydawany z założenia niezwłocznie, w terminie 7 dni od daty wniesienia pozwu. Pojawiająca się przewlekłość w tym postępowaniu przecząca jego naczelnej idei oraz przedstawione jedynie przykładowo problemy oraz negatywne konsekwencje związane z tym postępowaniem pokazują, że najpewniej przez kolejne miesiące wierzyciele będą zmuszeni do wnikliwej analizy tego, czy postępowanie to faktycznie jest zgodne z ich oczekiwaniami i interesem.

 

Przemysław Wolski

radca prawny